4,5 miliarda dolarów – dokładnie tyle Google przeznaczyło na
projekt Magic Leap. Zważywszy, iż jest to startup, o którym niewiele właściwie
wiadomo, to chyba trzeba założyć, iż coś się musi za tym kryć. Co jak co, ale
włodarze amerykańskiej firmy na pewno liczą na zwrot tej kwoty w postaci
spodziewanych zysków. Jaki projekt mógłby zarobić 4,5 miliarda dolarów? No
właśnie! Podsumujmy więc, co na razie wiadomo o Magic Leap.
Z pierwszych przecieków wynika, iż będą to gogle
rozszerzonej rzeczywistości. Zważywszy, że wiele firm już nad takimi pracuje,
więc nie brzmi to zbyt emocjonująco. Tradycyjnie diabeł tkwi w szczegółach.
Urządzenie ma posiadać rewolucyjny interfejs, który pozwoli wejść w interakcję
z wyświetlanymi efektami nałożonymi na obraz naszej rzeczywistości.
W zeszłym roku opublikowano pierwsze wideo prezentujące
możliwości Magic Leap. Na filmie jakość efektów jest wręcz powalająca. Nie są
to proste grafiki, przypominają bardziej skomplikowane żywe hologramy, które
mogą otaczać użytkownika ze wszystkich stron!
Każdy kto śledzi rozwój nowych technologii zazwyczaj
podchodzi sceptycznie do tego typu prezentacji. Sam często przyjmuję podobną
postawę, ale budżet projektu Magic Leap pozwala wierzyć, iż założenia twórców
leżą w zasięgu realizacji. Co więcej, redakcja Business Insider otrzymała
ostatnio do wglądu prototyp urządzenia.
Na zdjęciu możemy zauważyć wielki naszpikowany elektroniką
plecak, który jest podłączony do tradycyjnego headsetu. Na razie nie do końca
wiadomo jaka jest rola poszczególnych elementów, ale przyrząd trzymany w lewej
dłoni to rzekomo akumulator.
Magic Leap w obecnej fazie daleki jest od ideału, ale twórcy
cały czas starają urzeczywistnić pomysł. Zdecydowanie będą musieli popracować
nad miniaturyzacją urządzenia. Nam prostym jaskiniowcom pozostaje czekać na
efekty ich pracy- myślę, że będzie warto!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz