czwartek, 16 marca 2017

Konkurencja dla SpaceX rośnie w siłę - Blue Origin pokazał nowy silnik


Ostatnio opisywałem plany Elona Muska odnośnie eksploracji kosmosu oraz pierwszych turystycznych wycieczek na Księżyc. Ale sektor prywatny to nie tylko SpaceX. Blue Origin, firma której założycielem jest Jeff Bezos (twórca Amazona), zaprezentowała nowy silnik rakietowy zasilany mieszanką ciekłego tlenu i metanu.

Nie da się ukryć, iż jeżeli ktoś chce wziąć udział w wielkim „kosmicznym wyścigu”, to oprócz infrastruktury musi posiadać własną rakietę, którą wyniesie sprzęt i ludzi na orbitę. A jeżeli mówimy o rakiecie to nie obejdzie się bez odpowiedniego silnika. Blue Origin pracuje obecnie nad dwoma systemami orbitalnych rakiet nośnych – New Glenn oraz Vulcan. W swoim dorobku posiada również wielokrotnie przetestowaną New Shepard, dzięki której można wykonywać suborbitalne loty komercyjne.

Firma Bezosa postanowiła wykonać jednak kolejny naprzód i opracowała silnik BE-4. Warto wiedzieć, iż w aspekcie napędów rakietowych dużej mocy, Blue Origin jest obecnie uzależnione od dostawców zewnętrznych, na przykład rosyjskich silników RD-180. Własne urządzenie przełoży się na mniejsze koszty i większą swobodę przy projektowaniu kolejnych pojazdów.



BE-4 ma służyć jako napęd zarówno dla pierwszego i drugiego stopnia rakiety. Silnik może być wykorzystywany wielokrotnie, ale konstruktorzy nie planują odzyskiwać drugiego członu po pełnym starcie. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku Falcona 9 opracowanego przez SpaceX, BE-4 będzie mógł być wykorzystywany do pionowego lądowania. Oczywiście, napęd jest również przystosowany do pracy w warunkach próżni.

Z przedstawionych przez Blue Origin informacji wynika, iż pierwsze testy silnika BE-4 rozpoczną się jeszcze w 2017 roku. Nie przewiduje się jednak, aby pierwszy lot z jego udziałem odbył się przed 2019. Jeff Bezos zdradził, iż jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rakiety napędzane nowym napędem będą mogły swobodnie transportować ludzi oraz ładunki na Księżyc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz