wtorek, 28 lutego 2017

Wracamy na Księżyc!


Elon Musk wielkim wizjonerem jest i basta! Choć od czasu kiedy pierwszy człowiek postawił nogę na Księżycu minęło już kilka dekad, to jednak ekspansja naszej ziemskiej cywilizacji w kierunku Srebrnego Globu została zdecydowanie wstrzymana po zakończeniu Zimnej Wojny.

Czy brak było odpowiednich środków technologicznych (mocno wątpliwe) czy też po prostu woli politycznej (bardziej prawdopodobne), to jednak dopiero projekt SpaceX, którego głównym promotorem jest Musk, na powrót przybliżył nam plany realnej eksploracji kosmosu.

Jest kwestią jedynie domysłów, iż za wstrzymaniem rozwoju projektów kosmicznych stał brak realnego zagrożenia dla pozycji światowego hegemona, jakim były Stany Zjednoczone. Być może politycy nie chcieli otwierać kolejnego pola rywalizacji, a wiadomo, iż przestrzeń kosmiczna jest prawdziwą skarbnicą potencjalnych bogactw i surowców.

Faktem jest jednak, iż to dopiero SpaceX Elona Muska, doprowadził do przeprowadzenia testów pierwszych komercyjnych rakiet nośnych, które w przyszłości mogą posłużyć do transportu turystów. W lutym rakieta Falcon 9 z powodzeniem wystartowała z Cape Canaveral, wyniosła na orbitę kapsułę Dragon z zapasami i narzędziami dla astronautów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a następnie powróciła i wylądowała na Ziemi.



W ostatnich dniach Elon Musk otwarcie zapowiedział, iż SpaceX  zamierza do 2018 roku przewieźć dwóch turystów, którzy zwiedzą przestrzeń kosmiczną okrążając Księżyc. Cała wyprawa odbędzie się pojazdem Crew Dragon, który na orbitę wyniesie rakieta Falcon Heavy.

Na razie nie są znane ceny biletów, ale dla przykładu Rosjanie życzyli sobie swego czasu za wycieczkę na orbitę nawet 80 milionów dolarów. Jeżeli plany Muska okażą się sukcesem, kolejne lądowanie człowieka na Srebrnym Globie może się odbyć szybciej niż myślimy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz